W Polsce co roku umiera na raka płuca 23 tys. osób. „Wyleczalność tego nowotworu wynosi jedynie 14-15 szczególnie u ludzi młodych, niepalących papierosów, bo nikt się nie spodziewa
Na III. Klinice medycznej Uniwersytetu Johannes-Gutenberga w Moguncji (JGU), za prace: czy i jak układ odpornościowy organizmu chorych na raka radzi sobie z guzem. W ten sposób zidentyfikowali szereg cech molekularnych, które odróżniają komórki nowotworowe od zdrowych. Ten indeks cech stanowi podstawę przyszłej immunoterapii raka
Zespoły depresyjne występują u około 20-40% chorych na nowotwory, z czego stwierdza się je u 1/3 pacjentów w momencie potwierdzenia rozpoznania raka. Odsetek stanów depresyjnych maleje do 15% u pacjentów onkologicznych w okresie remisji, aby ponownie wzrosnąć aż do 50% w przypadku wznowy raka.
Tętniak mózgu. Rak jelita grubego. Monika Nowicka. Nie każdy palacz zachoruje na raka płuca, ale ryzyko jest bardzo wysokie. Odsetek palących wśród chorych na raka płuca wynosi około 80–90%.
Posluchaj, jakie ma przekonania na temat raka. Moze, podobnie jak wielu ludzi, mysli, ze rak to wyrok. Uswiadom jej, ze niekoniecznie tak musi byc. Przypomnij przyklady slawnych osob, ktorym sie udalo wygrac z choroba. Nie zmuszaj jej na sile to tzw. "pozytywnego myslenia", ale tez nie pozwol calymi dniami sie zamartwiac.
Grupa wsparcia dla chorych na raka. Być może wynika to z niewiedzy zainteresowanych a może ze skupienia na chorobie i leczeniu. Uczestnicząc w wykładach szkoły onkowolontariatu mam okazję poznawać ciekawych ludzi, wykładowców, praktyków. Dzielą się oni swoim doświadczeniem, inspirują, a przede wszystkim uświadamiają.
IL-6 odgrywa inne ważne role w organizmie, więc aby przynieść korzyści pacjentom chorym na raka, naukowcy musieliby znaleźć lek, który blokuje jej działanie na barierze krew-mózg, nie zmieniając jej działania w innym miejscu. Ale taki lek może potencjalnie przedłużyć życie i zdrowie ludzi chorych na raka, powiedział.
To jedyna sportowa inicjatywa, która wspiera kobiety chorujące na raka. - Bieganie uprawiam przede wszystkim dla przyjemności, ale też urodziło się z tego coś naprawdę dużego. Mówiąc krótko, zachęcam kobiety do aktywności, ale także do badania własnych piersi - dodała założycielka fundacji "Kobieta w biegu".
Z wyliczeń European Cancer Information System (ECIS) wynika, że w 2020 roku najczęściej diagnozowanym nowotworem u mężczyzn będzie rak płuca (18,5 proc. wszystkich postawionych diagnoz), a dalej rak prostaty (ponad 18 proc.), rak jelita grubego (15 proc.), rak pęcherza (prawie 9 proc. i rak żołądka (nieco ponad 4 proc.).
Kłótliwi i agresywni chorują na serce, nadmiernie ugodowi zapadają na nowotwory, a u neurotyków szwankuje układ odpornościowy. Postęp medycyny spowodował, że dziś głównymi przyczynami zgonów są zawały, udary i nowotwory, czyli schorzenia, w których powstawaniu, przebiegu i leczeniu psychika odgrywa wyjątkowo dużą rolę.
G7TC. Aleksander Sołżenicyn - rosyjski pisarz, w 1970 roku otrzymał literacką Nagrodę Nobla za całokształt swojej powieści, jak możemy się zresztą domyślić po tytule, Sołżenicyn przedstawił losy pacjentów oddziału onkologicznego. Pochodzą oni z różnych warstw społecznych, mają odmienne poglądy polityczne, przekonania i podejście do życia, jednak łączy ich jedno - rak. Na tak straszliwą diagnozę pacjenci reagują bardzo różnie. Jedni nie widzą dla siebie już żadnej nadziei i z rezygnacją czekają na nieuchronny koniec, inni wciąż wierzą, że pokonają chorobę i wyzdrowieją. Są też tacy, którzy niedowierzają w to, co mówią lekarze. Nie dopuszczają do siebie myśli, że choroba mogła dotknąć właśnie ich. Wszyscy są codziennie badani, naświetlani, przyjmują leki i zastrzyki, cierpią i boją się o swoje życie. Ta ponura szpitalna atmosfera sprzyja dyskusjom na temat sensu ludzkiego istnienia i kondycji otaczającego świata. W rozmowach każdy z pacjentów reprezentuje odmienne stanowisko, ale w obliczu śmierci wszyscy staja się w powieści szpital jest instytucją mającą na celu ratowanie ludzkiego życia, niestety równie ważne okazują się statystyki. Szpital ukazany przez Sołżenicyna ma wymiar symboliczny i można go odczytywać jako alegorię państwa totalitarnego. W powieści mamy wielu bohaterów, ale na pierwszy plan wysuwa się dwóch: Oleg Kostogłotow - łagiernik i zesłaniec oraz Rusanow - zwolennik panującego systemu. Ciekawa postacią jest również Szułubin - ofiara systemu. Cała trójka według mnie idealnie oddaje pełny obraz ówczesnego państwa rosyjskiego. Ci, którzy choć w niewielkim stopniu znają życiorys Sołżenicyna, doszukają się też w powieści elementów biograficznych. Autor był skazany na obóz pracy, zmagał się także z nowotworem, podobnie jak bohaterowie jego książki. Oddział chorych na raka uświadamia czytelnikowi wiele uniwersalnych prawd. Niezależnie od poglądów, pochodzenia, czy piastowanego stanowiska, wobec choroby i śmierci jesteśmy jednakowo bezbronni. Każdy pacjent po przyjściu do szpitala otrzymał szary, obwisły szlafrok, który stał się dla mnie symbolem równości. Wszyscy bowiem cierpią jednakowo i odczuwają ten sam paraliżujący strach przed śmiercią. Powieść ukazuje nam również obraz ówczesnego systemu i choć autor nigdzie wprost nie wyraża swojego stanowiska, warto czytać między wierszami. Mnogość bohaterów i ich zróżnicowanie pod względem ideologicznym pozawala czytelnikowi poznać różne punkty widzenia i dokonać własnej mi ocenić tą powieść. Chyba spodziewałam się po niej trochę czegoś innego. Myślałam, że autor przede wszystkim skupi się na ukazaniu cierpienia ludzi chorych na raka, ale był to raczej tylko pretekst do przekazania głębszych prawd. Czytanie całości szło mi dosyć opornie, ale książka wymaga skupienia i refleksji, inaczej nie odkryjemy tego, co w niej najważniejsze. Mam zastrzeżenia co do zakończenia. Wciągnęły mnie losy bohaterów i nagle cała historia po prostu się urwała, zostawiając czytelnika z uczuciem niedosytu. I chociaż lubię otwarte zakończenia, w tym przypadku czułam się rozczarowana. Oddział chorych na raka wielu uważa za arcydzieło literatury i książkę, którą koniecznie trzeba przeczytać. Ja przeczytałam, ale do zachwytów się nie dołączę, bo aż pod tak wielkim wrażeniem niestety nie byłam.
ŚW. PREREGRYN Druga połowa XX w. Medalik aluminiowy z USA Peregrine Laziosi 1260-1345. Urodził się z Forli we Włoszech. Zanim został świętym był tzw. „złotym młodzieńcem”, a nawet występował przeciw papieżowi. Jego życie zmieniło się gdy spoliczkował św. Filipa Benizi, ten nadstawił mu drugi policzek i modlił się za niego. Peregrynowi zrobiło się wstyd, miał wyrzuty sumienia. Objawiła mu się Matka Boska, która kazała mu wstąpić do zakonu Serwitów ( założonego przez Benziniego) w Sienie . Gdy powrócił do Forli założył klasztor Serwitów w swoim miasteczku, był kaznodzieją. Zachorował na raka i groziła mu amputacja nogi, długo modlił się w noc przed operacją i doznał cudownego uzdrowienia. Potem wypraszał cudowne uzdrowienia dla innych. Kanonizowany w 1726 r. jest patronem chorych na raka.
Jeśli nie potrafisz wykorzystać minuty, to zmarnujesz i godzinę, i cały dzień, i całe życie! Dodał/a: Trish Sorensen Sens ów polegał na tym, by nie zatracić w sobie czystej, niezmąconej i nieskalanej cząstki wieczności, jaka trwa w każdej ludzkiej istocie. Dodał/a: Anna To nie dobrobyt czyni nas szczęśliwymi, lecz dobroć i sposób widzenia własnego życia. I jedno, i drugie zawsze zależy od nas samych: człowiek zawsze może być szczęśliwy, jeśli tylko tego zechce, i nikt nie jest w stanie mu przeszkodzić. Dodał/a: Trish Sorensen Żyje się po to, żeby być szczęśliwym. Dodał/a: Trish Sorensen (...) życie wtedy ma sens, gdy człowiekowi nie starcza dnia na wszystkie zajęcia. Dodał/a: Trish Sorensen (...) każdy c z y n człowieka rodzi i dobro, i zło. Tyle, że jeden wyrządza więcej dobra, niż zła, a inny - odwrotnie. Dodał/a: Trish Sorensen (....) człowiek utalentowany łatwiej i szybciej godzi się ze śmiercią niż beztalencie. A przecież umierając, traci o wiele więcej niż beztalencie! Miernota za wszelką cenę chce żyć długo. Dodał/a: Trish Sorensen Samo skierowanie na onkologię, choćby tylko do przychodni, odbiera ludziom sen. Dodał/a: Trish Sorensen Im wrażliwszy człowiek, tym trudniej mu zbliżyć się z podobnym sobie. Potrzeba wielu dziesiątków, setek sprzyjających okoliczności. Każde kolejne odkrycie czegoś wspólnego zbliża zaledwie o mały krok. A wystarczy jedno nieporozumienie, by wszystko przepadło. Dodał/a: czarnaanula Można urządzać sobie kpiny z wszelkiego rodzaju cudów,dopóki jesteśmy zdrowi i silni,dopóki cieszymy się szczęściem,ale jeśli życie tak się skomplikuje,tak zostanie zaklinowane,że tylko cud nas może uratować,to zaczynamy wierzyć w ten jedyny,ten wyjątkowy cud! Dodał/a: EdithCris Nie ma tego złego, co by nie wyszło na jeszcze gorsze. Dodał/a: Trish Sorensen - A było to tak. Rozdawał Allah życie i dawał wszystkim zwierzętom po pięćdziesiąt lat, że niby wystarczy. A człowiek przyszedł ostatni i Allah miał dla niego już tylko dwadzieścia pięć. (...) Obraził się człowiek: mało! Allah powiada: wystarczy. A człowiek swoje: mało! No to idź, mówi Allah, i poproś, może ci kto odda ze swoich. Poszedł człowiek, spotkał konia. "Słuchaj - mówi - dostałem za krótkie życie. Odstąp mi trochę lat." - "Proszę, weź sobie dwadzieścia pięć." Poszedł dalej, spotkał psa. "Ty, pies, odstąp mi trochę lat życia!" - "Proszę, weź sobie dwadzieścia pięć." Poszedł dalej. Małpa. Ona też odstąpiła mu dwadzieścia pięć. Wrócił do Allaha. A Allah mówi tak: "Sam zadecydowałeś. Przez pierwsze dwadzieścia pięć lat życia będziesz żyć jak człowiek. Drugie dwadzieścia pięć będziesz harować jak koń. Trzecie dwadzieścia pięć będziesz szczekać jak pies. A przez ostatnie dwadzieścia pięć lat będą się z ciebie śmiać jak z małpy... Dodał/a: Leśny_ludek Kto milczy - ma najwięcej do powiedzenia. Dodał/a: konto usunięte Bo szczęście ludzkie wcale nie zależy od poziomu życiowego,lecz od harmonii serca i poglądu na i drugie zawsze znajduje się w naszym zasięgu,a więc człowiek zawsze jest szczęśliwy jeżeli tego chce,i nikt mu nie jest w stanie przeszkodzić. Dodał/a: EdithCris Miłość do zwierząt nie warta jest w dzisiejszym świecie ani grosza,a już przywiązanie do kotów wywołuje gdy przestajemy lubić zwierzęta,czy nie powoduje to,że następnie przestajemy lubić także ludzi? Dodał/a: EdithCris Od dwóch tysięcy lat wiadomo, że mieć oczy- nie znaczy widzieć. Dodał/a: Leśny_ludek Któż to jest optymista? To człowiek który mówi: wszystko idzie źle, wszędzie jest jeszcze gorzej, ale mnie się udało, mnie jest dobrze. I cieszy się tym, co ma. A pesymista? Pesymista powiada: wszystko idzie wspaniale, wszędzie jest dobrze, tylko mnie się nie udało, mnie jest źle. I bezustannie zadręcza się swoją ciężką dolą. Dodał/a: Millander Komórki wpojonej podejrzliwości nie giną, żyją w ludzkiej psychice, dają przerzuty. Dodał/a: Trish Sorensen Uznano, że najbardziej kobiecy typ to Carmen. Uznano za najbardziej kobiecą kobietę, która czynnie poszukuje rozkoszy, nasycenia. A to nie jest prawdziwa kobieta, to-przebrany mężczyzna. Dodał/a: EdithCris Najcięższe mają wcale nie ci, którzy toną w morzu, harują pod ziemią albo poszukują wody na pustyni. Najcięższe życie ma człowiek, który wychodząc co dzień z domu wali za każdym razem głową o futrynę - bo za niska... Dodał/a: mijam (...) człowiek może przekroczyć granicę śmierci, choć jego ciało jeszcze żyje. Krew jeszcze krąży, soki żołądkowe jeszcze trawią, ale psychicznie jesteś już martwy. I przeżyłeś samą śmierć. Na wszystko patrzysz jakby z grobu, beznamiętnie. (...) Obojętniejesz, niczego nie chcesz zmieniać, naprawiać., niczego ci nie żal. Powiedziałbym nawet, że to stan naturalnej równowagi. Dodał/a: Trish Sorensen Życie na pozór nie dostarczyło jej żadnych radości, żadnych jaśniejszych chwil- praca i zmartwienia, praca i zmartwienia- a teraz okazywało się, jak cudowne było to życie, jak rozpaczliwie nie chciało się go utracić! Dodał/a: Leśny_ludek Wybucha człowiek w życiu innego człowieka jak pocisk. Dodał/a: Trish Sorensen